Unia Europejska
#szamotulski #tradycja #powiat #nowoczesność
  • Godziny pracy: Poniedziałek - Piątek 7:30 - 15:30
  • ul. Wojska Polskiego 4,
    64-500 Szamotuły
  • tel.: + 48 61 292 87 00
Strona główna/Dla Mieszkańca/Aktualności/„Tolerancja. Pomost między kulturami”

„Tolerancja. Pomost między kulturami”

27 Marca 2019

„Tolerancja. Pomost między kulturami”

      W  czwartek, 21 marca, Zespół Szkół nr 2 w Szamotułach odwiedzili państwo Dżenneta i Mirosław Bogdanowiczowie, przedstawiciele społeczności polskich Tatarów i właściciele gospodarstwa agroturystycznego Tatarska Jurta w Kruszynianach. Ta niewielka podlaska wioska, położona w samym sercu Puszczy Knyszyńskiej,  nazywana jest tyglem kulturowym, który swą niezwykłą atmosferę zawdzięcza magicznemu współistnieniu trzech wielkich religii - katolickiej, muzułmańskiej i prawosławnej.

    Pani Dżenneta Bogdanowicz jest szefową kuchni restauracji Tatarska Jurta oraz laureatką prestiżowego Hermesa Poradnika Restauratora 2017 w kategorii restauracja z tradycją.  Jej pasją jest ponadto opowiadanie o fascynującej historii, kulturze i tradycji polskich Tatarów (kuchnia tatarska odzwierciedla jej zdaniem burzliwą historię ich tułaczki), dlatego od lat jest animatorką życia kulturalnego mniejszości tatarskiej, organizuje w Kruszynianach cykliczne imprezy (m.in. Festiwal Kultury i Tradycji Tatarów Polskich i Święto Pługa – Sabantuj), które pozwalają odrodzić się tradycji i zwyczajom tatarskim, a innym mieszkańcom Polski - je poznać.  Za tę właśnie działalność Dżenneta Bogdanowicz w 2015 roku uhonorowana została Orderem Ecce Homo - zaszczytnym wyróżnieniem dla tych, którzy wbrew wszelkim przeciwieństwom całym swoim życiem świadczą o miłości i pracy
dla bliźnich.

Warsztaty kulinarne

        Warsztaty kuchni tatarskiej, zorganizowane zostały specjalnie dla uczennic i uczniów klas technikum żywienia i usług gastronomicznych, w ramach realizowanego w szkole od września projektu edukacyjnego „Tolerancja. Pomost między kulturami”. Dżenneta Bogdanowicz z wielkim zaangażowaniem objaśniała i prezentowała młodym adeptom sztuki kulinarnej,jak przygotować tradycyjne potrawy kuchni tatarskiej. Z uwagą też przyglądała się ich kuchennym poczynaniom.  Pod troskliwym okiem gospodyni Tatarskiej Jurty powstały piękne tradycyjne tatarskie dania, w tym słynny pierekaczewnik.

             Pierekaczewnik to potrawa bajramowa, czyli świąteczna, niezwykle pracochłonna. Jej nazwa pochodzi z języka białoruskiego: słowo „pierekatywat” oznacza „przewałkowywać”. To wielowarstwowe, zapiekane ciasto makaronowe z nadzieniem, np. z twarogu i rodzynek, jabłek lub mięsa, najczęściej z mięsa baraniego, wołowego lub indyczego. Płaty przełożone  farszem zawija się w rulon, a następnie zwija w spiralę przypominającą skorupę ślimaka. Od 2009 roku - właśnie dzięki staraniom pani Dżennety - pierekaczewnik ma status Gwarantowanej Tradycyjnej Specjalności i jest produktem prawnie chronionym w Unii Europejskiej.  

"My też jesteśmy Polakami, a Polska jest bogata dzięki swej różnorodności"

     W godzinach popołudniowych zorganizowano spotkanie degustacyjne. Kosztując wspólnie przygotowanych tatarskich specjałów, uczestnicy wysłuchali niezwykłych opowieści nie tylko o tatarskim gotowaniu wedle tradycyjnych przepisów matek i babek, ale także o burzliwej historii rodziny Bogdanowiczów oraz niezwykłych tatarskich tradycjach i obyczajach. Pani Dżenneta ze wzruszeniem opisała nam dramatyczne przeżycia z nocy z 30 kwietnia na 1 maja 2018 roku, kiedy to spłonął doszczętnie kompleks drewnianych budynków Tatarskiej Jurty.  Wyraziła również nadzieję na szybką odbudowę tego magicznego miejsca, także dzięki wsparciu wielu przyjaciół i życzliwych ludzi z całej Polski.  Gospodyni Tatarskiej Jurty wielokrotnie podkreślała, że oboje z mężem, mając tatarskie korzenie i wyznając islam, niezaprzeczalnie są Polakami. Tatarzy wieki temu wybrali Rzeczpospolitą Obojga Narodów za swoją nową ojczyznę i wielokrotnie przelewali za nią krew we wszystkich kluczowych momentach jej historii. Państwo Bogdanowiczowie nie czują się więc tutaj obco, choć jak obcy bywają traktowani. "My też jesteśmy Polakami, a Polska jest bogata dzięki swej różnorodności" - powiedziała pani Dżenneta, aby dodać po chwili - "Dla mnie wartością jest człowiek, nie jego kolor skóry, narodowość czy wyznanie".

Treść i zdjęcia: Zespół Szkół nr 2 w Szamotułach

do góry